• Wpisów:7
  • Średnio co: 220 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 17:44
  • Licznik odwiedzin:1 038 / 1763 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
zuuuziaaa
 
horaanowa
 
Fajna książka
dosyć ciekawa
 

 
Dzień dobry. ♥
Co tam u was? Nie pisałam wczoraj 3 rozdziału. Postaram się go napisać jeszcze dziś i dodać go dziś lub jutro.
 

 
Ja już będę zmykać, by móc mieć wenę do napisania 3 rozdziału, więc bye. ♥


---

I ♥ Niall Horan.
 

 
Rozdział 2

Z myśli wyciągnęli Cię chłopcy.
- Buu! - wykrzyknęli jednocześnie. Obróciłaś się ze strachem w oczach. Zaczęłaś się bez dźwiękowo zapowietrzać.
- Spokojnie, spokojnie. Oddychaj! Jesteśmy takimi samymi ludźmi, co ty. Nie traktuj nas jako gwiazdy, tylko jako swoich najlepszych przyjaciół, skarbie - Harry powiedział to z takim spokojem, że zapomniałaś o czymkolwiek.
- To może my was zostawimy samych, byście się mogli bardziej poznać - twoja mama i Paul już wychodzili, gdy dodał. - Ja będę u siebie pracował nad trasą, a wy tu sobie porozmawiajcie - gdy wyszli z pomieszczenia, usiedliście wszyscy na kanapie w studiu. Chłopcy patrzyli się na Ciebie, jakbyś była jedyną, piękną dziewczyną na świecie. Przerwałaś tą niezręczną ciszę.
- Dlaczego się tak na mnie patrzycie? Zrobiłam wam coś? - zaśmiałaś się lekko pod nosem z nerwów.
- Nic a nic, ale jesteś strasznie piękna w porównaniu do Samanty - siedzący obok Ciebie Liam, przytulił Cię ramieniem. Wszyscy zaczęli się z tego żartu śmiać. Ty również się śmiałaś, pomrukując coś pod nosem. Czułaś, jak po Tobie przechodzą lekkie dreszcze ze szczęścia.
- Ile masz lat, mała? - zapytał Malik.
- 19, mały - odpowiedziałaś, uśmiechając się. - Na żywo śpiewacie jeszcze ładniej - dodałaś. - "Ty idiotko, co ty robisz? Nie masz innych tematów do naruszenia?" - mówiłaś sobie w myślach, rumieniąc się.

----------------

Następny rozdział jutro, bo dziś go dopiero będę pisała. xx
 

ja150300
 
horaanowa
 
Hej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Imagin z Liam'em
Rozdział 1

Wiodłaś szczęśliwe i spokojne życie wraz ze swoją matką. Zawsze dostawałaś tego, czego chciałaś. Gdy miałaś 12 lat opuścił Cię i twoją mamę twój ojciec. Nierozumiałaś dlaczego. Codziennie słyszałaś różnego typu kłótnie i wyzwiska. Miałaś tego serdecznie dość...
Pewnego dnia miałaś pojechać gdzieś ze swoją mamą. Jechałyście prawie 2 godziny.
- W końcu dojechałyśmy, skarbie - zagadnęła do Ciebie twoja mama.
- A gdzie my jesteśmy? - zapytałaś zdziwiona.
- Spełnisz swoje marzenie i poznasz 5 wyjątkowych osób, z którymi pracuję na codzień - powiedziała z szerokim uśmiechem. Wysiadłyście z auta i udałyście się do wielkiego budnyku, w którym pracowała twoja mama. Weszłyście po wielkich schodach do środka studia. Mama prowadziła Cię długim korytarzem, aż stanęła przed drzwiami numer 69 z napisem ''One Direction''. Myślałaś, że to jakaś twoja wyobraźnia, że źle przeczytałaś po prostu. Byłaś ich fanką od ich samego początku. Matka złapała Cię za rękę i wprowadziła do pomieszczenia. Zauważyłaś duże ''biórko'' z różnymi przyciskami i klawiszami, a przed nim siedział jakiś facet koło czterdziestki.
- Cześć, Paul - twoja mama przywitała się z nim. - To moja córka, [T.I]. Przyjechałam tu z nią, by poznała chłopców - dodała.
- Dzień dobry - podałaś rękę Paul'owi na przywitanie.
- Dzień dobry. Zaraz poznasz chłopców - powiedział, uśmiechając się do was. - Usiądź - dodał, po czym usiadłaś obok niego. Nagle usłyszałaś znaną Ci bardzo dobrze melodię i głosy. To była piosenka ''Kiss You''. Z ciekawości podniosłaś głowę, by zobaczyć, czy to na prawdę One Direction. Popatrzyłaś się na szklaną szybę, oddzielającą 2 pomieszczenia. Tam stało One Direction! Nie wierzyłaś własnym oczom w to co widzisz. Nie chciałaś wyjść na jakąś wariatkę, więc nie piszczałaś i nie robiłaś innych typu rzeczy. Zaczęłaś sobie nucić piosenkę. Najbardziej w głowie utkwiła Ci solówka Liam'a. Bardzo go kochałaś. Po zakończeniu piosenki, chłopcy zauważyli Cię przez szybę. Zaczęli się na Ciebie patrzeć i szturchać się łokćmi. Nagle zaczęli się naradzać. Nie zwróciłaś na to uwagi.
- Chłopcy, koniec tych pogaduch. Córka Samanty - [T.I] - na was czeka. I tak - jest Directioner! - Paul wyrwał ich z rozmowy. Wyszli z pomieszczenia tak cicho, że nawet ich nie usłyszałaś, bo byłaś pogrążona w myślach...
 

 
Cześć.
Na tym blogu będę dodawała moje imaginy o One Direction. Mam nadzieję, że się wam spodobają i będziecie czytały tego bloga. ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›